Absolwenci Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Ropczycach o sobie i o szkole_25_10)2

fotomat
foto1
fotomat
foto1
fotomat
foto1
fotomat
foto1
fotomat
fotomat
fotomat
fotomat
fotomat
fotomat

Absolwenci Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Ropczycach o sobie i o szkole

Szymon Jajkiewicz - pracownik brytyjskiego banku

Czym zajmujesz się obecnie, na jakiej uczelni studiowałeś, w którym roku ukończyłeś nasze Liceum?

Liceum ukończyłem w 2006 roku. Następnie studiowałem finanse i rachunkowość na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie (na specjalnościach: rynki finansowe i doradztwo inwestycyjne oraz doradztwo podatkowe). Pracuję w centrum usług finansowych brytyjskiego banku – konkretnie w dziale kontroli produktów finansowych.

Jak nauka w Liceum wpłynęła na wybór studiów i Twoją karierę zawodową?

To dość trudne pytanie, bo nie ma co się oszukiwać – liceum to dopiero początek. Trudno jest przełożyć 1:1 umiejętności nabyte na lekcjach do tego, co później w życiu się robi. Jednakże na pewno dobre przygotowanie matematyczne i językowe pomogło mi zarówno w trakcie studiów, jak i później, w karierze zawodowej. W życiu ważne jest także łatwe nawiązywanie kontaktów z ludźmi - ropczyckie LO jest ku temu miejscem wręcz idealnym.

Z okresu nauki w LO często wspominam…

Szczerze mówiąc, całe 3 lata spędzone w LO to wyjątkowe i miłe wspomnienie. 

Ale to najbardziej wyjątkowe wspomnienie…

Było ich naprawdę mnóstwo. Przede wszystkim uwielbiałem wszelkie formy aktywności „artystycznej” – akademie z okazji Dnia Nauczyciela, Święta Niepodległości, pierwszego dnia wiosny, rozpoczęcia czy zakończenia roku – to chyba najmilej spędzone chwile.

Jest jeszcze jedno, dosyć dziwne wspomnienie, które przychodzi mi do głowy. Otóż pewnego razu, gdy nudziłem się na długiej przerwie, udało mi się przecisnąć przez takie małe okienko w drzwiach na korytarzu obok sali do fizyki (zgodnie  z zasadą:  jak głowa przejdzie, to wszystko przejdzie). Niestety – filmik z tego znamienitego osiągnięcia gdzieś zaginął, a okienka już chyba nie ma. Swoją drogą może i dobrze, bo 13 lat i 30 kilo później mogłoby mi już tak dobrze nie pójść.

Z kadry dydaktycznej mile wspominam…

Nie odważę się tu wymienić nikogo z nazwiska, bo (bez sztucznego wazeliniarstwa J ) każdy z nauczycieli wniósł coś dobrego do mojego życia. Niektórzy większą rolę odegrali w rozwoju intelektualnym, inni w duchowym, z innymi po prostu dobrze się dogadywałem – jednak wszyscy byli zwyczajnie dobrymi ludźmi. I za to naszą szkołę najbardziej cenię…

Gdy dziś widzę swoją Szkołę – ropczyckie Liceum -  myślę sobie… 

Fajnie byłoby to przeżyć jeszcze raz.

P.S.

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Gościmy

Odwiedza nas 40 gości oraz 0 użytkowników.

Współpraca z uczelniami